Pułapka słuchania tylko jednego nauczyciela
Zanim dobry pomysł przerodzi się w dogmat – naciśnij przycisk „Sprawdzam!”
26/07/2025
Ostatnie wydanie w lipcu będzie miało nieco inny niż zazwyczaj balans. Porada tygodnia stanowi tym razem jego większą część, ale wierzę, że to może pozwolić Ci nie tylko zaoszczędzić sporo pieniędzy i nerwów w przyszłości, ale także przypomni, że na koniec dnia – otwarta głowa i spryt przeważnie wygrywają.
Dobrze jest mieć w sieci miejsce, gdzie mogę podzielić się z Tobą kolejną odebraną od życia lekcją, która dodatkowo w 100% dotyczy świata technologii.
Szukanie i wpadanie na właściwe rozwiązania może stać się jednak trudniejsze, gdy ulegniesz pokusie słuchania rad jednego nauczyciela, używania jednego systemu czy narzędzia – bez względu na to, kto i co by za nimi stało. To wydanie pozwoli Ci nie popełnić moich błędów.
Ruszamy!
100 lat historii, wielu różnych nauczycieli
Główną inspiracją do napisania tego newslettera był krótki film, na który trafiłem w sieci. Pokazuje on ostatnie stulecie historii świata za pomocą scen ze znanych filmów i animacji. To dosłownie kinowa opowieść o nas, która oprócz tego, że robi ogromne wrażenie pod kątem montażu i doboru tytułów, które tę historię opowiedziały – zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną sprawę.
Historia to zawsze więcej niż jeden nauczyciel.
Pytanie wyjściowe brzmi zatem:
– Ilu nauczycieli słuchasz?
Już w 55 r. p.n.e. Cyceron napisał w swoim dziele „De oratore” słynne zdanie:
„Historia jest nauczycielką życia”.
To klasyczne ujęcie podkreśla funkcję historii jako przewodnika. Jeżeli prowadzisz dziennik, do czego od dawna mocno zachęcam, to sięgając do zapisków sprzed lat, zapewne czarno na białym widzisz popełnione błędy i odniesione sukcesy. Możliwe jednak, że dziś Twoja ocena tamtych wydarzeń byłaby zupełnie odmienna. Ty – z teraz – oceniasz je inaczej, ponieważ konkretne wnioski z przeszłości zostały już wyciągnięte albo zmieniła się perspektywa, z której na nią spoglądasz.
Historia nigdy nie działa tylko w ramach czasów minionych, co trafnie ujął brytyjski historyk, dyplomata i pisarz Edward Hallett Carr w słowach:
„Historia to rozmowa między przeszłością a teraźniejszością”.1
Teraźniejszością – tu i teraz – w której żyjesz Ty. Zastanów się nad tym zdaniem przez dłuższą chwilę.
Przeszłość mówi do nas wieloma językami — zależnie od tego, kto słucha i kto ją interpretuje. Z logicznego punktu widzenia na nic zatem zda się sugerowanie się wyłącznie czyjąś oceną. Bez względu na to, o jak szerokim zakresie tematycznym mówimy, zawsze warto, choć na chwilę, wcisnąć mój ulubiony, życiowy przycisk „Sprawdzam!” i przez moment zastanowić się, o czym właściwie mowa.
Z Twojego punktu widzenia.
Alternatywą jest słuchanie jednego nauczyciela, poleganie na jedynej słusznej wizji rzeczywistości, a w przypadku nas – fanów i fanek technologii – zazwyczaj używanie jedynego „poprawnego” narzędzia czy sprzętu. Osobiście od lat mam alergię na tego typu retorykę i uważam ją za skrajnie toksyczną, ponieważ pamiętam, jak wiele kosztowało mnie uleganie jej. I to nie raz!

„Jedyna słuszna” rzecz
Uważaj, aby nie zostać uczniem jednego nauczyciela.
Dobry pomysł dość szybko przeradza się wówczas w dogmat, a gdy jest stosowany do wszystkiego i rozciąga się poza obszary, w których faktycznie może być przydatny – zaczynasz popadać w ideologię.
Przykłady z technologicznego świata?
Prowadzone bez celu dyskusje nad wyższością tej czy innej konfiguracji urządzeń, w imię narzucania komuś własnych warunków brzegowych.
Skupianie się na kapitalistycznych metkach w stylu „użytkownik Basic” – „użytkownik Pro”, których nawet nie potrafisz odnieść do swojego życia.
Używanie przez długie lata jednej aplikacji i celowe próby przekonywania świata, że jest „jedynym słusznym wyborem do zarządzania czasem”. Swoją drogą – nie chcesz wiedzieć, ile czasu w życiu zmarnowałem (próbując nim zarządzać) na przekonywaniu innych do jakiegoś narzędzia. Pomijam fakt, że nie był to ani mój biznes, ani – jak się okazało po latach – odpowiednie dla mnie narzędzie.
Podobnie było w sporcie, gdzie owszem, możesz uznać, że trenując z planem treningowym najlepszych biegaczy na świecie, szybko im dorównasz – o ile nie zajedziesz głowy i ciała, zanim w ogóle staniesz na jakimkolwiek starcie. Bo przecież „mówią, że to najlepszy plan”, zgadza się?
W czasach gdy spora część z nas ufa wynikom działania generatywnej sztucznej inteligencji, choć powszechnie wiadomo, że ta lubi halucynować, warto ćwiczyć weryfikowanie i sprawdzanie faktów na własną rękę. Może nie za każdym razem, ale nie porzucaj tej umiejętności! O tym, dlaczego warto nadal pamiętać, jak działał internet jeszcze w 2020 roku, przed czasami dominacji chatbotów AI, dowiesz się w dalszej części tego wydania.
Sztuczna inteligencja może i ma dostęp do wniosków oraz wiedzy milionów różnych nauczycieli, ale śmiało można też założyć, że każdy z nich w czymś się pomylił. To zmienia perspektywę, prawda?
Pozostań otwarty na wielu nauczycieli, nawet jeśli każdy z nich będzie oferował inne menu. Znajduj nowe, ulubione smaki. Choćby po to, aby móc potem wskazać kompozycję, która w danym momencie najbardziej Ci smakuje.
Może się okazać, że stworzysz całkiem nowe, ciekawe danie!
Przechodzimy do wspomnianej Porady tygodnia oraz moich rekomendacji.
Porada tygodnia
INTERNET Z DAWNYCH LAT
Jak naprawiłem HomePoda mini, którego Apple spisało na straty?
Z HomePodów mini korzystam właściwie od ich debiutu. To nie jest sprzęt dostępny w Polsce. Kupiłem go za granicą, bo pasuje mi jego brzmienie względem ceny, za jaką Apple go oferuje. Zresztą wszystko, co u Apple ma dopisek „mini”, zwłaszcza w kontekście audio, gra tak, że ze świecą szukać sprzętu tej wielkości o podobnym poziomie. To zresztą nie tylko moje zdanie, ale też osób zajmujących się muzyką, m.in. Alka Dębicza, który w tym podcaście wielokrotnie gościł. Używamy z żoną systemów i Siri po angielsku, więc to także nigdy nie był problem.

Spisany na starty
Wracając do głośnika – nie chciałem się z nim rozstawać już po czterech latach. A okazuje się, że pewna wada fabryczna, która pojawia się u znakomitej większości osób posiadających ten głośnik dłużej niż trzy lata, chciała mnie do tego zmusić. Co się stało?
Nadchodzi taki dzień, kiedy HomePod zaczyna żyć własnym życiem. Jest na przykład 2:30 w nocy, a Siri oznajmia, że nie znalazła odpowiedzi na pytanie, którego nikt jej nie zadał, ale jak uruchomisz iPhone’a, to wyświetli Ci wyszukiwanie w Wikipedii… Albo puszcza ciężkiego rocka, a po minucie, kiedy masz dość i chcesz rzucić tym głośnikiem o ścianę, informuje, że w sumie to… przywraca się właśnie do ustawień fabrycznych.
O co chodzi? Duchy? Drugie życie Siri?
Nie, fizyka. Pod panelem dotykowym HomePoda mini jest dużo elektroniki. Jedną z części jest cewka odpowiadająca za działanie tego panelu. Kiedy go dotykasz – wywołujesz Siri. Można to, owszem, wyłączyć w aplikacji Dom, ale w przypadku usterki wspomnianej cewki nic to nie da. Zanim zdążysz to wyłączyć, głośnik i tak będzie „myślał”, że jest ciągle naciskany. W związku z tym Siri zaczyna żyć swoim życiem, a głośnik przywraca się do ustawień fabrycznych w losowych momentach (tak, jakby ktoś to wywołał, przetrzymując dłużej dotykowy panel).
Sytuacja bez wyjścia, chciałoby się powiedzieć.
🎧 POSŁUCHAJ NOWEGO ODCINKA PODCASTU →
Żadne przywracanie oprogramowania przez komputer Mac czy wyzerowanie go nie pomoże, bo to uszkodzenie mechaniczne. Co robi Apple? W Polsce ten głośnik nie jest dostępny, więc – nic nie zrobi. Po trzech latach i tak nie ma gwarancji. Stwierdziłem jednak, że nie odpuszczę i nie wyrzucę sprzętu, który gra i ma uszkodzoną tylko jedną rzecz.
Użyłem internetu z dawnych lat
AI nie znało konkretnej odpowiedzi, ponieważ w takich przypadkach jedyne, na co można liczyć, to generyczne sugestie w stylu Apple, czyli: przywróć do ustawień fabrycznych, oddaj do serwisu, wyrzuć, jak jest uszkodzony mechanicznie.
Reddit i inne fora wsparcia (w tym Apple) są jednak pełne ludzi, a nie botów, a ci ludzie to często totalni pasjonaci elektroniki i majsterkowicze. Znalazłem na jednym z setek wątków wskazówkę, jak można ten głośnik uratować, stosując proste obejście problemu. Szczęśliwie trafiłem na nią dość szybko, więc nie musiałem inwestować w to długich godzin mojego czasu.
Zamawiasz najprostszy zestaw śrubokrętów Torx (takie gwiazdkowe), który kosztuje około 30 złotych.
Odpalasz na YouTubie film instruktażowy – jest ich masa – i rozbierasz HomePoda mini. To brzmi przerażająco, ale to odkręcenie dosłownie 11 śrub i zdjęcie z niego „skarpety”, czyli siateczki, którą jest owinięty. Nic się nie uszkodzi, spokojnie da się go złożyć z powrotem.
Po co się go otwiera? Żeby odpiąć taśmę łączącą uszkodzony panel dotykowy z resztą urządzenia. Wysuwa się ją pęsetą. Dla bezpieczeństwa warto zaizolować jej złącze zwykłą taśmą izolacyjną przed ponownym złożeniem głośnika.
Siri działa dalej, bo jest niezależna od panelu. Animacja jej działania też. Nie działa tylko dotyk na panelu, który i tak był zepsuty, a z którego skorzystałem w życiu może dwa razy.
Odpiąłem panel dotykowy, złożyłem HomePoda i… będzie działał jeszcze przez dobrych kilka lat jako głośnik AirPlay. W tym jest najlepszy, więc w sumie niczego nie straciłem.


Mogłem go oczywiście wyrzucić, a tym samym dołożyć planecie kolejny elektrośmieć.
Ta sytuacja nauczyła mnie jednej rzeczy: dobrze jest pamiętać czasy, kiedy internet był pełen forów, na których siedzieli ludzie z ekspertyzą godną habilitacji. Warto o tym pamiętać, bo można coś naprawić samemu.
Daje to satysfakcję o wiele większą niż deklaracje wielkich firm na temat ich neutralności klimatycznej, które zdają się obowiązywać tylko do końca gwarancji.
Twoja ciekawość i spryt zawsze będą miały dłuższy termin przydatności!
Tego podejścia uczył mnie zawsze mój tata (o czym opowiadałem w tym odcinku podcastu), który potrafił nie tylko wszystko naprawić, ale nawet dorobić do plastikowego autobusu zdalnie otwierane drzwi. Dobrze było postawić się w podobnej roli ponad trzy dekady później.
Oczywiście opowiedziałem mu o tym, ponieważ wiem, że kiedyś nie będę miał już tej możliwości.
Na co ostatnio trafiłem?
🛋️ DO KAWY
„Lista” → Technologiczny Projekt Manhattan 2.0. Kim są ludzie z „The List” i dlaczego właśnie teraz zaczyna się najważniejszy wyścig XXI wieku?
Historyczny sukces Polaka w starciu z AI, o którym warto wiedzieć. → Przemysław Dębiak pokonał AI i wygrał mistrzostwa świata w programowaniu.
Potwierdzono kosmiczną zagadkę. Dane z teleskopu Webba wskazują na istnienie nieznanej fizyki →
W tym artykule znajdziesz wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o Liquid Glass. → Jeżeli zajmujesz się projektowaniem interfejsów lub aplikacji, to jest to pozycja obowiązkowa.
Przed nami ważne zmiany w aplikacji mObywatel → zyskasz m.in. wirtualnego asystenta opartego na sztucznej inteligencji, możliwość zgłoszenia kolizji drogowej oraz cyfrowe legitymacje dla uczniów i nauczycieli.
Jonny Beardmore wyruszył w nietypową podróż → przez rok dostarczał ręcznie pocztówki pozostawione w zabytkowej „skrzynce pocztowej” na Floreanie (Wyspy Galapagos). Samodzielnie! Odwiedził 52 kraje…
🎧 PODCASTY I KINO
Polak w OpenAI: przyszłość AI, GPT5, etyka i zagrożenia sztucznej inteligencji. → Rozmowa Karola z Aleksandrem Mądrym to pozycja obowiązkowa dla każdego. Nawet, jeżeli uważasz, że rewolucja AI Ciebie nie dotyczy.
Dla kontrastu polecam tę stronę → która pokazuje, że deklaracje pracowników OpenAI nie zawsze idą w parze z prawdą, ale to akurat można założyć z góry.
Jedna z lepszych rozmów dotyczących dziennikarstwa technologicznego, jakie w życiu wysłuchałem → bohaterem tego odcinka podcastu Cortex jest, do bólu szczery, John Gruber.
To koniec Google, jakiego znamy → zwłaszcza jeżeli swoją twórczość chcesz opierać głównie na newsach i powtarzalnych tematach. Swoją drogą czytając podobne raporty i analizy tematu tym bardziej cieszę się, że wybrałem drogę utwardzoną bardziej – ludzkim – podejściem do technologii. A Twoje zainteresowanie m.in. tym newsletterem mi w tym zdecydowanie pomaga!
Fotonika. Nowa nadzieja technologii. → Zastanawiasz się, jak działa Face ID w Twoim iPhonie? W tym, dość krótkim, odcinku znajdziesz odpowiedź i wiele więcej.
Fryderyk Wielki: 12 lekcji, jak być tym, kim naprawdę jesteś → Radek z "PORANNIK" Budnickiego zaczął w ostatnich miesiącach publikować podcasty, które są małymi opowieściami o życiu totalnie pomijanych w masowym dyskursie społecznym postaci. I robi to pieruńsko dobrze! Polecam obserwować jego podcast „Lepiej Teraz”, bo to także porcja unikatowych treści, które dodatkowo mogą Ci pomóc. Nie tylko w biznesie czy szeroko rozumianym rozwoju. Są darmowe.
Jak to jest zacząć od zera w kraju totalnie innym? → Andreas Hem to nie tylko fotograf i filmowiec, ale także moje kolejne odkrycie kanału prowadzonego w duchu intencjonalnego – slow. A przy okazji gość przeniósł się do Norwegii ;-) [WIDEO]
☕️ ZE ŚWIATA KAWY
W najnowszym odcinku mojego podcastu „Kawa. Bo czemu nie?” zabieram Cię do Urban Coffee w samym sercu krakowskiego Kazimierza.
Wspólnie z moimi gośćmi porozmawiamy o tym, jak tworzy się sieć kawiarni nastawioną na klienta miejskiej dżungli. Kim on jest? Czego szuka, a czego unika? I jak odpowiedzieć na jego potrzeby, mając kilka lokali w różnych miastach?
Rozmowę znajdziesz wszędzie tam, gdzie słuchasz podcastów.
🎙 MOJE NAJNOWSZE PODCASTY →
#403 – Mini, a jednak max – Back to School 2025 →
#037 – Kawa w miejskiej dżungli (Urban Coffee) →
🗞️ POPRZEDNIE WYDANIE
Edward Hallett Carr, „Czym jest historia?”, 1961 r.









Krzysztof nie wiem jak Ci dziękować za tak miłe słowa ! :) Cieszę się, że Ci się podobają ! Mam wrażenie, że na nowo odkryłem to co daje mi największy fun. Mam na myśli masowe pochłanianie biografii!